Puk Puk! – przyszliśmy zabrać Pana auto na złom!!

Kanał YouTube „Moto Doradca” opublikował nowy filmik.
Serdecznie zapraszamy do oglądania i subskrybowania kanału.

Źródło do kanału: https://www.youtube.com/channel/UCG_hveTf7rEquJ3OLQ410Bw

O

Avatar

Sprawdź również

Przejechał Skodą Octavią 950 tysięcy kilometrów! – [Video]

Kanał YouTube „Moto Doradca” opublikował nowy filmik. Serdecznie zapraszamy do oglądania i subskrybowania kanału.

500 komentarzy

  1. Avatar

    Mi by osobiście pasował system amerykański, gdzie auta są podzielone w nieco inny sposób. Przy uszkodzeniu auta (raczej takim poważniejszym, typu cały przód lub cała ćwiartka), ubezpieczyciel może odkupić od ciebie auto (tzn. albo sprzedajesz mu auto, albo jedyne co możesz z nim zrobić, to na części i złom). Auta takie trafiają na tzw. Salvage Auctions (aukcje aut uszkodzonych) oraz otrzymują odpowiedni Salvage Title (tytuł uszkodzenia). Jest takich tytułów kilka rodzajów:
    1. Uszkodzony, ale możliwy do odbudowy
    2. Tylko na części
    3. Tytuł zniszczenia – tylko złomowanie
    Dodana jest też informacja do jakiego rodzaju uszkodzenia doszło, lub gdzie, czy auto odpala i jest zdolne do jazdy. Po takiej możliwej naprawie auto przechodzi przegląd, gdzie po prostu nie ma januszowania, nie możesz nikogo oszukać – auto jest szczegółowo sprawdzane, zwłaszcza w miejscu uszkodzenia. Jeśli naprawa zostanie uznana – auto jest dopuszczone do rejestracji, i do ruchu, a tytuł uszkodzenia jest wycofywany. Z drugiej strony wiadomo jak to jest z januszerią w naszym kraju, gdyż każdy szanujący się miras handlarz, który dotychczas sprowadzał auta po 500K przebiegu z Niemiec, po drodze dokonując korekty zasilając nasze polskie drogi kompletnym gruzem, mógłby się przenieść na takowe aukcje. Dopóki nie będzie to odpowiednio kontrolowane, obowiązkowo wprowadzone procedury, dobrze monitorowane, i nie będzie miał pierwszy lepszy handlarz miał wśród osób kontrolujących znajomości to nikłe są szanse na dobre rozpatrzenie takiego rozwiazania. Jaki byłby piękny rynek, gdybyśmy przynajmniej wiedzieli, że nasze auto BYŁO po przejściach, ale jednak było z zaufanego źródła, a żaden janusz nie lepił na nim niczego ze szpachli, a później opychał ludziom jako "igły". Pamiętajmy też o możliwych perełkach, które moglibyśmy na takich aukcjach wywalczyć, i ile byśmy się nauczyli samemu naprawiając rzeczone pojazdy.
    Dobra, koniec – miał wyjść krótki komentarz z pomysłem, a skończyłem z litanią. Zapraszam do odpowiedzi. 😀

  2. Avatar
    Krzysztof Dziuda

    Ja miałem szkodę całkowitą w 9-cio letniej Vectrze C. Delikatnie uszkodzone oba zderzaki, porysowana tylna klapa i progi i pęknięte tylne światło. Tak naprawdę uszkodzenia kosmetyczne i po wymianie lampy mogłem bez problemu jeździć. I wtedy na tym nieźle zarobiłem, bo kupiłem używane zderzaki i lampę, progi i klapę pomalowałem i jeszcze starczyło na nowe opony i „waciki”.

    No ale czy byłby sens złomować taki nie stary w pełni sprawny samochód?! Bardzo wątpię.

  3. Avatar

    I bardzo dobrze.

  4. Avatar

    Mnie niepokoji to jak gigsntyczne niebezpieczeństwo jest z tego dla entuzjastów którzy wpakowują lata pracy i tysiące a ubezpieczyciele jak bamdy debili wyceniają ich auta na bazie cen trupów z allegro. To nie ma prawa przejśc w tej formie

  5. Avatar

    też będę oglądał bez subskrybcji

  6. Avatar

    Ja w ml 163 4.3 dostałem całkę za pęknięty zderzak! Bo koleś mi wjechał w tył, wiec proszę was 😉 w bmw 7 s class te same kwiatki zderzak w aso 5k Robota 5k i już kombinują żeby całkę zrobić

  7. Avatar

    Ktos zbije na tym kupe kasiory i po to jest to wymyslone.

  8. Avatar
    Christian Kuliś

    Ma sens jeśli państwo dołoży coś do wymiany auta na nowe.

  9. Avatar

    Po części się zgadzam, znikną ulepy po 10 kolizjach, spawane z 4 aut, zamaskowane przez handlarzy i później takim autem jak będzie wypadek może ktoś zginąć, bo to coś się urwie np koło albo skrzynia się rozsypie i, i tak auto pójdzie na złom. Głównie tu chodzi o auta powyżej 15 lat++, bo nie sądzę, żeby 10 letnie auto po kolizji, przedniego zderzaka maski i błotnika szło na kasacje, chyba, że… uległo uszkodzenie całego poszycia dachu, słupków, zawieszenia itd, ale to poważne wypadki. Z drugiej jednak strony, na moim przykładzie posiadając golfa 20 letniego, czy to z mojej winy czy z winy sprawcy, zostanie uszkodzone ta maska błotnik zderzak lampy i inne przednie części nadwozia i podwozia. Auto przeze mnie serwisowane, nowe części uznanych marek, wszystkie wymiany na czas, żadnego dymienia czy stuków puków, spokojnie do jazdy np do pracy… i zdarzy się taki wypadek i moje auto zostanie wycenione na 3500zł a naprawa na 3700…OK. Zostanę bez auta, o które bardzo dbałem i NIE KUPIE żadnego innego czy to nowego czy używanego, bo już we własne zainwestowałem i jestem jego pewien. Co ja kupie za te 3500zl ? Kolejnego ulepa ? Czy przeciętny rower? Zostanę bez pracy, bez środków do życia, bo moim narzędziem byl ten 20 letni samochód. Dla sprostowania, miałem taką identyczna sytuację, chcieli zrobić tzw całke, ale się nie zgodziłem i znalazłem warsztat, który podjął się naprawy auta poniżej wartości zadeklarowanej szkody. Czyli to było już wcześniej, a teraz będą po prostu cisneli na całke bez negocjacji. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej, najbardziej jak zwykle uderzy to po kieszeniach biednych ludzi, Co za popieprzony kraj….

  10. Avatar

    Stać mnie na nowy samochód średniej klasy ale po co mi nowy? Żeby pakować w niego kasę? Mam samochód z 2002r. i w zupełności mi wystarcza. Jest w 100 proc. sprawny, mi się podoba i lepszego mi nie potrzeba. I ktoś ma mnie zmusić wydać kasę w błoto na nowy samochód? Haha nigdy w życiu. Polityka Polski wymyślona jest przez kretynów.