Domowa / YouTube / Jedź bezpiecznie HD TVP / Jedź bezpiecznie odc. 787 (pierwszeństwo na zwężającej się jezdni – nasz punkt widzenia)

Jedź bezpiecznie odc. 787 (pierwszeństwo na zwężającej się jezdni – nasz punkt widzenia)

Kanał YouTube „Jedź bezpiecznie HD TVP” opublikował nowy filmik.
Serdecznie zapraszamy do oglądania i subskrybowania kanału.

Źródło do kanału: https://www.youtube.com/channel/UCDCSeaWgTrFMhoAydNTEnqA

O Mateusz Stepien

Mateusz Stepien
Właściciel firmy Magic-IT, wielki fan motoryzacji, który nie boi się dzielić swoją wiedzą.

Sprawdź również

Jedź bezpiecznie odc. 786 (Jazda na suwak po polsku)

Kanał YouTube „Jedź bezpiecznie HD TVP” opublikował nowy filmik. Serdecznie zapraszamy do oglądania i subskrybowania …

172 komentarze

  1. Avatar
    Major z Bombasu

    Motor – bardzo lubiłem tę gazetę, lecz to co oni teraz odpierdzielają to jest "masakracja".

  2. Avatar

    Prawo powinno być pisane tak żeby było jasne i zrozumiałe a nie interpretowane na 10 różnych sposobów w zależności od sytuacji i potrzeb

  3. Avatar

    Mam podobne zdanie. Niestety przepisy PORD w wielu przypadkach są ze sobą sprzeczne i wszystko zależy od tego kto je będzie interpretować.

  4. Avatar

    Walicie absurdami że koszmar

    • Avatar

      Jeden matoł napisał artykuł, drugi zatwierdził no i trzeba się teraz wybronić bo ktoś w gazecie ma za duże ego żeby sprawę sprostać.

    • Avatar

      Dochodzi nawet do tak kuriozalnych działań jak proszenie o pomoc ministerstwa żeby bubel jaki wyprodukowali został uznany.

  5. Avatar

    4:18 Pan Marek mówi: "Wcześniej zmieniłem pas na torowisko, jadę tym pasem… "
    Ja się pytam: Jakim prawem? Co to za jazda przy osi jezdni? Przepisy mówią wyraźnie: Art. 16. 4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej
    krawędzi jezdni.

  6. Avatar

    Zatem idąc tokiem rozumowania gazety i ministerstwa, samochód na rozbiegówce na autostradzie, ma zawsze pierwszeństwo.

    • Avatar

      Mylisz pojęcia. Jeśli nie ma wyznaczonych pasów ruchu to wyznaczamy te fikcyjne pasy ruchu od prawej strony (prawego krawężnika lub linii krawędziowej) a nie jak twierdzi Pan Dworak od osi jezdni. To byłaby paranoja, że ja jadąc najbliżej prawej strony mam uważać na tych co jadą lewą stroną.
      Podobnie byłoby na lewym zakręcie czy łuku drogi. Ktoś jadący lewą stroną pojechałby sobie na wprost i w nas uderzył, no bo przecież ten łuk drogi to nam zawęża nasz pas ruchu.

    • Avatar

      @Szymon Kubiak W podanym przypadku też nie ma żadnych wątpliwości. Są dwa pasy ruchu, a prawy pas się kończy tak samo jak na autostradzie kończy się rozbiegówka. A to że to są dwa nieoznaczone pasy nie ma tu żadnego znaczenia. Ważne że są dwa pasy ruchu w jednym kierunku.

    • Avatar
      Robert Prokopiuk

      @Wawer Szkoda,że nie docierają wyjaśnienia Mr Dworaka…szkoda.

    • Avatar

      @Wawer akurat w przypadku łuku skręca cała jezdnia, a więc oba pasy i oś jezdni. Zatem odkładając od osi stałą szerokość w obie strony przez całą długość łuku otrzymujemy przebieg pasów ruchu i nic nikomu nie zanika. Co do sytuacji z programu to przy założeniu, że to prawy pas ma kontynuację to jadący prawym pasem ma pierwszeństwo (bo nie zmienia pasa) a jednocześnie nie może wyprzedzić pojazdu jadącego lewym pasem (brak wyznaczonych pasów) i tu może być problem kto w końcu ma jechać. Przy interpretacji p. Dworaka sprawa jest jasna – lewy jedzie, prawy czeka.

    • Avatar

      @Wawer no i tu dochodzimy do sedna – trochę farby rozwiało by wszystkie wątpliwości, a tam gdzie nie ma miejsca na 2 regulaminowe pełnowymiarowe pasy ruchu, choc mieszcza się obok siebie 2 osobówki zrobić 1 pas, z którego ewentualnie wydzielać lewo i prawo-skręty. W obydwu podejściach jest trochę logiki, ale w przypadku nieoznaczonych pasów ruchu, przy ruchu prawostronnym logiczniejszym wydaje się że ten przy krawężniku jest "u siebie", kierunkowskazy w tym przypadku mają drugorzędne znaczenie, włączamy gdy skręcamy, a nie gdy zmieniamy "pas ruchu" bo w tym przypadku kiedy nie ma linii ciężko mówić o zmianie pasa.

  7. Avatar

    Panie Dworak! Wg Pana opinii na zakręcie w lewo też jadący lewym pasem ma pierwszeństwo i może zajechać nam drogę, bo przecież to nam się robi łuk a on może jechać sobie prosto? Pomyśl Pan logicznie!

  8. Avatar

    W sprawach oczywistych (typu przejścia dla pieszych) często w programie występują policjanci. W sprawach bardziej skomplikowanych również zapytajcie policjanta. W końcu to oni są wzywani do stłuczek i wskazują sprawcę. Może poznamy kolejną interpretację:)

  9. Avatar
    palę bo lubię

    Co jak co ,ale TVPiS nie wierzę

  10. Avatar

    Biorąc to na logikę to skoro kończy się jakiś pas to trzeba go zmienić na ten, który jest. Wg ministerstwa krawężniki wyznaczają pasy ruchu. Po prostu to jest genialne. Większego idiotyzmu i głupoty nie znam. Najlepsze jest to, że w przypadku kolizji, policja będzie kierowała się przepisem z ministerstwa durnot drogowych.

    • Avatar

      E tam, to tylko opinia ministerstwa, pomijam już jej jakość. Wiążące wykładnie dla policji wydaje albo komendant, albo w najlepszym przypadku SN jeżeli trafi do niego sprawa akurat poruszająca dany problem. Poza tym ustalmy sobie jedno – mamy (w założeniu przynajmniej) trójpodział władzy, prawda? Ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Ustawodawczą jest parlament, on tworzy prawo. Sądowniczą jest sąd, on prawo interpretuje i daje wykładnie. A minister jako członek rządu jest władzą wykonawczą, i on prawo tylko wykonuje. 😉

  11. Avatar

    wielu z Was pisze że interpretacja ministerstwa w tej sytuacji jest głupotą. Też tak myślę i dodam że tych głupot można mnożyć. Jazda na suwak i odwrócone pierwszeństwo – mega głupota. Suwak na 3 pasach ruchu, zamiast zrobić jak w większości krajów że auto na środkowym wpuszcza auto z prawego pasa, potem kolejne auto ze środkowego wpuszcza auto z lewego pasa itd. Wtedy ten suwak jest płynny, ale nie w wykonaniu polskim, u nas wstrzymuje się ruch na środkowym pasie bo auto musi wpuścić 2 samochody. A już szczyt głupoty i indolencji pojawia się na SORO, które wg budowy i konstrukcji są skrzyżowaniami z kierunkową segregacja ruchu ale indolenci intelektualni dostawiają do znaku A-7 znak C-12. Oczywiście to wynika z braku wiedzy co znak C-12 oznacza. I nie trzeba szukać daleko, na tym kanale w odcinku 784 w czasie 1:50 pani Beata mówi: "… i nagle napotykają znak ronda" a pan Marek w ogóle nie reaguje. Skoro C-12 to znak ronda to już wiem skąd tyle "rondowej" patologii na polskich drogach

    • Avatar

      @Aleks Mal skąd wniosek,że nie chcę czytać? Czytałem to wielokrotnie. No właśnie "ruch okrężny", zatem przyjmując że skrzyżowanie o ruchu okrężnym (czyli oznaczone tym znakiem) POTOCZNIE nazywamy "rondem" to wypowiedź p. Beaty jest prawidłowa.

    • Avatar

      @Piotr no jasne!!! znak c-12 jest znakiem ronda!!! , ponownie gratuluję . I właśnie przez takich jak ty, z takim myśleniem mamy patologię w zakresie rond. Dla was segregacja kierunkowa ze znakiem C-12 to norma, połączenie znaków F-10 i/lub P-8 ze znakiem C-12 to norma. Brawo wy!!!

    • Avatar

      @Aleks Mal Ty czytasz co piszę, czy tak na oślep odpowiadasz? Cały czas o POTOCZNYM określeniu mówię, i wiem że wg przepisów mamy skrzyżowanie o ruchu okrężnym i to oznacza ten znak. Jednak w potocznym/powszechnym rozumieniu określa się je rondem. Bardziej łopatologicznie nie umiem.

    • Avatar

      @Piotr a czy Ty czytasz mnie?? Ja pisze o znaku C-12 a nie skrzyzowaniu. Tak, SORO chyba każdy nazywa rondem bo to szybciej i łatwiej ale znak C-12 NIE JEST znakiem ronda!!!

    • Avatar

      @Aleks Mal Tak, czytam. "§ 36. 1. Znak C-12 „ruch okrężny” oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku." Czyli mamy opisane SORO. Ponieważ jesteśmy zgodni co do tego, że potocznie SORO nazywamy rondem, zatem takie stwierdzenie jest po prostu skrótem myślowym. Mniej więcej tak jakby znak P-10 nazwać "zebrą", P-17 "żmijką".

  12. Avatar

    6:18 Wielki żółty znak pokazuje bardzo dobitnie przebieg prawego pasa ale pan Marek dalej swoje. 🙂

  13. Avatar

    I pięknie: jest kolizja w takim miejscu. I co – Pan Dworak kontra Ministerstwo Infrastruktury?

  14. Avatar

    Abstrahując od tego przykładu… Sednem problemu jest fakt że jak nawet decydenci ;fachowcy ; których pracą jest organizacja ruchu mają odmienne zdania to co ma powiedzieć szary obywatel z którego podatków opłacane są tłuste pensyjki wspomnianych ;fachowców;…

  15. Avatar
    Bartosz Włodarczyk

    Sprawa jest prosta, jeśli nie ma wyznaczonych pasów ruchu liniami, ale mieszczą się dwa samochody, to istnieją dwa pasy ruchu. Teraz wystarczy spojrzeć na to, jak by to wyglądało, gdy linie były namalowane. Jakby na to nie patrzeć to zawsze ten jadący lewym pasem nie wykonuje żadnego manewru, a więc ma pierwszeństwo. Ten jadący prawym pasem, kończy mu się pas, więc musi wykonać manewr wjechania na lewy pas. I wsio. Ten wykonujący manewr ustępuje pierwszeństwa temu nie wykonująćego żadnego manewru.

    • Avatar

      ciężko założyć jak wyglądała by sytuacja przy namalowanych liniach. Nie wiadomo który by się kończył – zależy co by namalowano.

    • Avatar

      Nawet gdyby pasów nie było to i tak obowiązuje jazda prawa strona a nie przy osi jezdni

    • Avatar

      nie prawda 🙂 Prawy pas sie nie kończy, dopóki nie ma znaku A12b "Zwężenie jezdni – prawostronne". Niezależnie od kształtu jezdni 🙂 niespodzianka, co?

    • Avatar

      Ten znak ma swoje zastosowanie i nie ma nic wspulnego z omawianym tematem. Jest on związany z czasowym zajęciem pasa albo gdy droga dwukierunkowa zmienia swoją szerokość na węższą?

  16. Avatar

    Ja tam nie widzę nigdzie żeby były wcześniej dwa pasy ruchu. Jak dla mnie to był szeroki jeden pas ruchu i tyle. Były tam wcześniej jakieś znaki pionowe albo poziome? Z interpretacji zatem wynika, że nieoznaczony pas ruchu (a skąd wiadomo, ze tam jest?) ma zawsze pierwszeństwo gdy niejako się kończy i mozna śmiało wbijać komuś w prawe drzwi.

    • Avatar
      Przemysław Piórkowski

      @Sławek P. Przecież widać z której strony zwęża się jezdnia.

    • Avatar
      Arkadiusz Badowski

      @Sławek P. Tak oczywiście przepis jest jasny a interpretacji jest wiele nie tylko w tym, moim zdaniem skandalicznym przypadku. W sytuacji spornej masz prawo odmówić przyjęcia mandatu i dochodzić swoich racji w sądzie.

    • Avatar

      @Przemysław Piórkowski No widać. I ta strona ma pierwszeństwo wbrew logice i naturalnym odruchom.

    • Avatar

      @Arkadiusz Badowski przed każdym zwężenie widać znaki ostrzegające o zwężeniu,om od tego momentu można traktować to jak 1 pas. Dodatkowo "pas" po lewej jest tylko wtedy jeśli oba samochody się mieszczą obok siebie do linii, przez to że nie są wyznaczone wystarczy jechać lewym kołem blisko krawędzi torowiska i niech ktoś próbuje się wciskać w prawo. Dodatkowo nie wyobrażam sobie żeby przy ruchu tramwajowym samochody jeździły "oboma pasami" wszyscy jeżdżą tu po prawej zgodnie ze stanowiskiem ministerstwa

    • Avatar
      Andrew Andrewski

      @Sławek P. Czyli mówisz, że jedziesz sobie lewym pasem, a po prawym(oba nieoznaczone) zasuwa np. Fiat Ducato Maxi (duży dostawczak), zasłania on twoją widoczność tego, że po prawej zaraz kończy się dla niego miejsce i będzie musiał wjechać "na twój lewy pas". Ty nie spodziewasz się takiego manewru, a on nagle skręca i w Ciebie uderza, bo przecież miał pierwszeństwo według waszej logiki…

  17. Avatar

    "Właściwy tor jazdy wyznacza krawężnik"?! Nie wierzę… To musiał wymyślić ktoś bez prawa jazdy – nie może być inaczej…

  18. Avatar

    2:39 jest znak….i pokazuje ,że zaraz skończy się prawy pas

    • Avatar

      nie jestem pewien, czy ten znak pokazuje koniec pasa, czy po prostu przebieg drogi, ale tak, to jest sedno sprawy, o którym nie wspomniał autor programu. Jeśli ten znak mówi o końcu prawego pasa – to pierwszeństwo mają ci na lewym pasie.

    • Avatar

      @komorpoland Moim zdaniem ten znak informuje o zwęzeniu jezdni i konieczności wjazdu na torowisko a nie o końcu pasa. Świadczyć o tym może znak "inne niebezpieczeństwo" umieszczony powyżej…

  19. Avatar

    A co, kiedy oba pasy niewyznaczone zmniejszają się symetrycznie z obu stron? 😀

    • Avatar

      ​@Przemysław Piórkowski przepraszam, przy zmianie pasów, owszem – art. 22 ust. 4 – gdy oba pojazdy wjeżdżają na jeden pas ruchu z dwóch różnych stron. W sytuacji przedstawionej jeden z pojazdów jedzie swoim pasem, drugi go zmienia, pytanie który to który? Który pas zanika, a który jest kontynuowany w sytuacji symetrycznej?

    • Avatar
      Przemysław Piórkowski

      @BluesyBor Tak, racja. Tu widać który zanika.

    • Avatar
      Jacek Pasternak

      prosta sprawa: zakaz wyprzedzania z prawej przy braku wyznaczonych pasów, czyli na przód może się wysunąć tylko ten z lewej i tym samym jedzie pierwszy

    • Avatar

      @Jacek Pasternak bzdura 🙂 jak jadą równo dwa auta to nie ma żadnego wyprzedzania, wtedy pierwszeństwo ma ten z prawej, zgodnie z zasadą, że pasy wyznacza się od krawędzi jezdni a nie od środka. Jak mamy lejek, pierwszeństwo ma ten z prawej. Chyba, że jest znak ostrzegawczy A12b "Zwężenie jezdni – prawostronne"- wtedy zgodnie ze znakiem.

    • Avatar

      @bonne140v Może jeszcze prawa Ohma i Kirchhoffa w ruchu drogowym zastosujesz?

  20. Avatar

    Niby prawo mamy jedno, a szkoły jednak są różne i w efekcie każdy jeździ jak chce. Najgorsze, że przykład tego dwójmyślenia idzie z góry – dwójmyślenie, bo jadę prosto ale migać mam w lewo albo w prawo. Przecież tu jest prosta analogia do skrzyżowań z łamanym pierwszeństwem, też wielu kierowców jadąc przez takie skrzyżowanie prosto miga sobie w lewo lub prawo bez sensu, za to nie migają gdy skręcają zgodnie z przebiegiem drogi z pierwszeństwem. Bo według nich jadą mitologiczną "drogą główną". Może warto zapytać szanowne ministerstwo jak patrzy na ten problem.

  21. Avatar

    A gdzie tutaj jest jakieś info że są po dwa pasy ruchu w obu kierunkach? Bo ja widzę po jednym szerokim pasie ruchu w obu kierunkach. To że akurat mieszczą się dwa auta to inna bajka. Przez środek jezdni leci jeden przerywany pas oraz ciągły.

    • Avatar

      Panie Damianie G. Pan nie wie co to jest pas ruchu!

    • Avatar
      German Death Camps

      @Janisz Przytoczysz jakiś przepis, czy tylko będzie własne przemyślenia serwował?

    • Avatar

      @German Death Camps definicja pasa ruchu jest nad jego komentarzem.

    • Avatar
      German Death Camps

      @Belormoroth Widzisz, czeski błąd, nie doczytałem i zrozumiałem, że "Janisz" odpowiada "TheArytmetyk
      "

    • Avatar

      Szanowni Państwo, ją nie jestem od uczenia prawa o ruchu drogowym, uważam że każdy szanujący się kierowca niezależnie od faktu przestrzegania bądź nie, przepisy zna. Osobiście brałem udział w kursach doskonalenia zasad zachowania w ruchu drogowym, zakończony czymś na kształt egzaminu państwowego, dodatkowo do poduszki kodeks z komentarzem , polecam. A wynika to głównie z mojego szacunku dla innych użytkowników drogi. Adrenalinę znajduje dzięki rowerom górskim czy żeglarstwu, wspinaczce, na drodze zachowuje pokorę, zwłaszcza w stosunku do swoich umiejętności, choć to już 40 lat za kierownicą. Szerokiej drogi!

  22. Avatar

    Szanowny Panie, szanowni Państwo, urzędnicy z PiS wiedzą lepiej, o jakiej logice Pan mówi.

  23. Avatar

    Może jakaś debata live? 🙂

  24. Avatar
    Szeryfowie Pizzy

    Dla.mnie spór – logicznie rzecz biorąc wygrywa Pan Marek Dworak wraz z tym programem. 😉

  25. Avatar
    Marek Marciniak

    Konia z rzędem temu, kto w każdej sytuacji zwężania się (lub jak kto woli zanikania) pasów ruchu pojedzie poprawnie!
    Przepisy regulują pewne zasady, które trzeba potem przyłożyć do konkretnej sytuacji, z których każda jest inna. Dodam jeszcze, że jadąc samochodem nie mamy czasu na deliberowanie, czy prawy pas zanika, czy ma kontynuację, jeśli nie wynika to jednoznacznie z oznakowania lub przebiegu jezdni. Musimy podjąć decyzję w ułamku sekundy dostosowując swoje zachowanie do zachowań innych kierowców.
    Dyskusja taka jak w tym odcinku programu zawsze będzie jałowa, ponieważ w takich niejednoznacznych sytuacjach zawsze ktoś znajdzie kontrargumenty, które też się będą bronić. Moim zdaniem kluczowe w takich sytuacjach są zasada ograniczonego zaufania oraz kontrolowanie tego, co dzieje się na drodze. Jeśli mój prawy niewyznaczony pas zanika a lewym jedzie inny pojazd i widzę że nie zwalnia, to ja zwalniam, puszczam go (nie mogę go przecież wyprzedzić jadąc prawym niewyznaczonym pasem ruchu) i potem jadę dalej. Poza tym w sytuacjach jak na filmie w 95% przypadków i tak na jezdni znajdują się pojedyncze pojazdy, więc ryzyko kolizji jest znikome.
    I jeszcze parę słów komentarza do miejsc z filmu:
    6:05 Na jezdni są dwa pasy (prawy do skrętu w prawo, lewy do jazdy prosto), jest jeszcze torowisko. Po przejechaniu skrzyżowania w linii prostej lądujemy automatycznie na prawym pasie, który następnie łączy się z torowiskiem. Dla mnie jest oczywiste, że puszczam tramwaj, ponieważ on w sytuacjach równorzędnych zawsze ma pierwszeństwo, natomiast nie traktuję tego miejsca jak zmiany pasa ruchu, ponieważ wcześniej nie było dwóch pasów ruchu (od zjazdu ze skrzyżowania do złączenia się z torowiskiem był dla mnie jeden pas – kontynuacja lewego pasa sprzed skrzyżowania i torowisko). Nie włączam też migacza, ponieważ nie skręcam w lewo. Torowisko może ewentualnie służyć jako miejsce do ustawienia się do środka jezdni przed skrętem w lewo.
    8:21 A tutaj odwrócenie sytuacji i jeszcze ciekawsze. Za przejściem dla pieszych i skrzyżowaniem następuje rozdzielenie pasa ruchu i torowiska. Czy dostawczak i jadąca za nim Fiat Panda powinni włączyć kierunkowskaz, ponieważ zmieniają pas ruchu? Czy jeśli włączą kierunkowskaz przed skrzyżowaniem nie zasugerują kierowcom wyjeżdżającym z ulicy podporządkowanej, że chcą skręcić w prawo?
    Jestem zwolennikiem czytelnego używania kierunkowskazów (zwłaszcza na łamanym pierwszeństwie, stojąc na drodze podporządkowanej i jadąc na wprost zdarza mi się obtrąbić tych co skręcają z przeciwnej strony w lewo zgodnie z przebiegiem pierwszeństwa, jeśli nie włączą lewego kierunku), ale też uważam, że nie należy nadużywać kierunkowskazów w sytuacjach takie jak w tym odcinku.

    • Avatar
      Wojciech Zaremba

      "8:21 A tutaj odwrócenie sytuacji i jeszcze ciekawsze. Za przejściem dla pieszych i skrzyżowaniem następuje rozdzielenie pasa ruchu i torowiska. Czy dostawczak i jadąca za nim Fiat Panda powinni włączyć kierunkowskaz, ponieważ zmieniają pas ruchu? "
      Nie zmieniają pasa ruchu, bo drugi się pojawia dopiero, kiedy jest na niego miejsce (niezależnie czy z lewej, czy z prawej).

      Czemu by nie odejść od interpretacji, że któryś z pasów ma kontynuację i nie mówić, że one się płynnie łączą w jeden? Wtedy kierunkowskazów używamy tylko tam, gdzie pasy się "rozdzieliły", a na zwężeniu już nie. I na zwężeniu ten bliżej krawężnika przepuszcza tego z lewej, bo:
      1. nie można (w takim miejscu) wyprzedzać z prawej strony
      2. nie można wjeżdżać ludziom w prawy bok

    • Avatar

      @Marek Marciniak – całkowicie się zgadzam z tym co napisałeś. Jest to absolutnie najlepsze myślenie, możliwe w takim temacie. Dokładnie jest tak jak napisałeś i z czego ja osobiście wychodzę, że "W teorii nie ma różnicy między teorią a praktyką, a w praktyce jest.". Postąpiłbym dokładnie tak samo – zasada ograniczonego zaufania – nawiązując do tego prawego pasa – można tu zastosować zasadę włączania się do ruchu – bo występuje przeszkoda w postaci zwężenia, więc powinno się w razie potrzeby wyhamować nawet do 0 i przepuścić wszystkich innych (z lewej) – i w ten sposób, większość myślących kierowców, myślę, że postąpi w takiej sytuacji. Pozdrawiam!

  26. Avatar

    Wytłumaczyłby Pan może kierowcom , czy należy włączać kierunkowskaz wjeżdżając na rondo.Temat wręcz irytujący , .

  27. Avatar

    Na drugim przykładzie mówi Pan o dwóch pasach ruchu ale ich przecież nie ma jest jeden pas wiec należy jechać możliwie blisko prawej krawędzi i to te samochody maja pierwszeństwo przed tymi którzy jada przy osi jezdni , wydaje ni się ze interpretacja Motoru jest poprawniejsza
    Gdyby faktycznie były dwa pasy ruchy to ten z prawej może wyprzedzać tego z lewej – no gdyby to policja zobaczyła to mandat murowany bo przecież wyprzedza się z lewej strony

    • Avatar

      są dwa pasy, bo nie muszą być wyznaczone linią (odsyłam do definicji pasa ruchu). Autor programu popełnia błąd i to jest przerażające. Pas się wyznacza od prawej krawędzi, a nie od środka. To, że droga wygląda, jakby się zwężała z prawej strony, nie ma znaczenia. Jeśli nie ma znaku ostrzegawczego A12b "Zwężenie jezdni – prawostronne", pierwszeństwo jest wbrew logice i wyglądowi drogi. Czyli tak, auta z prawej strony jadą swoim pasem, a Ci na lewym muszą im ustąpić. TVP wprowadza w tym odcinku w błąd.

    • Avatar

      Gdyby były dwa pasy ruchu to ci z prawej mogą wyprzedzać tych z lewej a za to policja wali mandaty bo wyprzedza się z lewej strony a nie z prawej chyba ze są wyznaczone pasy ruchu

    • Avatar

      No to teraz wyobraz sobie kogos kto cie tam wyprzedza zajezdzajac ci nagle droge i to jeszcze przed przejsciem dla pieszych. Miodzio.

    • Avatar

      @Sajmon Nie można wyprzedzać z prawej strony poza terenem zabudowanym.

    • Avatar

      KyreDevotional aha czyli w terenie zabudowanym jak nie ma wyznaczonych pasów ruchu to już można ? No ciekawe to nie powiem

  28. Avatar

    Uważam, że skoro tworzą Państwo taki program edukacyjny dla kierowców, (który jest bardzo potrzebny) i z resztą sam oglądam na bieżąco chyba od początku jego istnienia, to powinniście wybrać się do samego "nieomylnego" i "najwspanialszego" Misterstwa infrastruktury i wyjaśnić jak powinno być.
    Zajmowanie stanowiska pt. "My mówimy tak a inni inaczej" jest niepoważne.
    Dlatego mam pytanie:
    Czy jeżeli w danej sytuacji będę jechał lewym pasem, dojdzie do kolizji i okaże się, że policjant/ka nie oglada programu "jedź bezpiecznie", to czy jak puszcze ten odcinek w sądzie to będzie uznana wina kierującego prawym pasem?
    Bo z tego co tu widzę to jak ktoś na egzaminie na prawo jazdy zrobi inaczej niż jest uznane za poprawne w odcinku, to albo będzie uznane jako błąd albo będzie wynik negatywny. Zakończenie odcinka słowami " bardzo chciałbym żeby ci którzy uważają inaczej wzięli na poważnie naszą interpretację"… serio?
    Ja bym chciał wiedzieć jak mam jechać, żeby być pewnym, że jadę poprawnie!
    W ruchu drogowym muszą być jasno określone reguły.

    • Avatar

      Mam dokladnie te same przemyślenia!

    • Avatar

      Prawo jest jasne. Geometria jezdni nie ma znaczenia przy ustalaniu pasów ruchu. Jak nie ma wyznaczonych i robi się wąsko należy założyć że ten z prawej ma pierwszeństwo bo a) jedzie przy prawej krawędzi b) zasada prawej strony. Dworak jest w błędzie, PoRD nie należy interpretować "na chłopski rozum".

    • Avatar
      Krzysztof Mazur

      @JP Nic nie jest jasne i Dworak ma rację. Piszesz o sytuacji przejrzystej na drodze, gdzie z góry wiesz jak się zachować i wszystko widzisz. Kiedy jednak jadąc lewym pasem nie widzisz, że prawy nagle zawija, bo przy dużym ruchu i większym pojeździe z prawej nie wiesz tego, to nie jesteś w stanie przewidzieć zachowania kierowcy na prawym pasie. Kiedy ten nagle zmieni tor jazdy i wjedzie w Ciebie to według przepisów wina będzie Twoja, a tak być nie powinno. Ten przepis czy interpretacja ministerstwa to gwałt na logice.

    • Avatar
      Bartosz Welsberg

      Suwak!!! I wszystko jasne.

  29. Avatar

    Przede wszystkim jeśli mowa o dwóch pasach ruchu to muszą być wydzielone liniami poziomymi na jezdni i znakami drogowymi, na przykładzie z 3:00 widzę tylko 1 pas, wiec o jaką zmianę pasa ruchu chodzi? jaki kierunkowskaz? co wy opowiadacie za głupstwa?

    • Avatar

      Nie muszą być znaki poziome żeby były pasy ruchu. To są podstawy zasad ruchu drogowego

    • Avatar

      Proszę sobie odtworzyć nagranie od 08:10. Następnie przestać wypisywać głupoty.

    • Avatar

      Mam nadzieje, że nie masz prawa jazdy bo nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz.

    • Avatar

      @Pecet Kat Po prostu nie jestem w stanie sobie wyobrazić tak debilnych przepisów, jedziesz jezdnią gdzie nie ma pasów ruchu, znaków o tym. Jadąc z kąd masz wiedzieć że jedziesz swoim pasem czy już innym czy to jeden pas czy dwa. Trzeba wyjść z miarką i odmierzyć połowę całości pasa żeby wiedzić że dwa auta się zmieszczą? totalna porażka.

    • Avatar
      Andrew Andrewski

      @ZGKaMiLZG SKĄD 😉 masz wiedzieć? A chociażby z lekcji nauki jazdy, gdzie podstawowym tematem są wyznaczone i niewyznaczone pasy ruchu :/

  30. Avatar
    Marcin Kowalczyk

    Cofnijmy się do definicji pasa ruchu: ,,Każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony znakami drogowymi".
    2:55 – Mamy tutaj do czynienia z drogą na której jezdnia ma oznaczone pasy ruchu, a więc jest to jezdnia dwupasmowa dwukierunkowa, a Pan Marek nie wiadomo czemu zrobił sobie jezdnię czteropasmową dwukierunkową. Włączając lewy kierunkowskaz w 3:04 zasygnalizowałby Pan zamiar skrętu na wjazd na parking wprowadzając innych uczestników ruchu drogowego w błąd.
    Z całym szacunkiem pozdrawiam Pana Marka, Panią Beatę oraz całą redakcję 🙂

    • Avatar

      No właśnie i tu dochodzimy do słynnego powiedzenia, że w teorii nie ma różnicy między teorią a praktyką, a w praktyce – jest. Dla mnie jako kierowcy poruszającym się tym po torowisku, widząc pojazd po prawej, włączający lewy kierunkowskaz- będzie to sygnał, że samochód ma zamiar zrobienia manewru do lewej strony. Jako kierujący nie wiem, czy ten z prawej chce zaparkować, wjechać przede mnie czy zrobić coś innego. Wiem jedno, że przepisy są w takiej sprawie źle napisane i wartoby kierować się po prostu zdrowym rozsądkiem. U kierowcy z prawej występuje przeszkoda w postaci chodnika – więc logicznym jest, że powinien zwolnić (nawet do 0) i powinno być to potraktowane w rodzaju włączania się pojazdu do ruchu – czyli ustępuję wszystkim innym. I myślę, że większość myślących kierowców, właśnie tak by tutaj postąpiła – kiedy w lewym lusterku widzą pojazd poruszający się lewym pasem.

    • Avatar

      A tak pomijając wszystko, co według ciebie jest bardziej uniwersalne, logiczne, intuicyjne, bezpieczne i lepiej czytelne, moim zdaniem interpretacja Pana M. Dworka .

    • Avatar
      Andrew Andrewski

      Jeśli na jezdni , bez problemu mieszczą się obok siebie dwa pojazdy, to wtedy występuje jezdnia dwupasmowa, pomimo, że nie ma namalowanych linii wyznaczających. Ileż razy można o tym gadać.

    • Avatar

      @Andrew Andrewski mozesz gadac a kaumuki dalej swoje. Nie warto sie wysilac.

  31. Avatar

    Ja robilam prawko w latach osiedziesiatych wiec potrzebuje pomocy. Na fotce do ktorej sie odnosi Motodoradca prawa strona sie konczy i jest jeszcze przejscie dla pieszych. Zachowanie pojazdu jadacego (prawidlowo) prawa strona bedzie prawidlowe gdy:
    ! wyprzedzi przed przejscem zjezdzajac na lewo
    2nie wyprzedzi wjedzie w prawy bok pojazdu z lewej
    Jesli sa inne opcje prosze mi je wskazac. Notabede jesli prawa strona ma pierwszenstwo ci z lewej stoja i przepuszczaja. Jak duzy ruch to moga sobie postac bo taki moze cie przepuscic ale tez nie musi. W razie tramwaj nadjedzie tez stoi bo fruwac nie umie.Podoba mi sie interpretacja ministerstwa,wielkie brawa dla tych oanow.

  32. Avatar

    w tym wypadku można jechać środkiem to znaczy zajmować dany kierunek ruchu i wtedy nie ma problemu, bo nie zajeżdża drogi, a pasy ruchu nie są wydzielone, więc może być ich tyle ile się mieści aut
    + dobrze wytłumaczone

  33. Avatar

    W takich spornych sytuacjach wystarczy kierować się zasadą ograniczonego zaufania i być wyrozumiałym dla innych uczestników ruchu. Jadący pasem ruchu który się kończy powinien ZAWCZASU zasygnalizować zamiar zmiany toru jazdy a jadący za nim widząc ten zamiar lekko ściągnąć nogę z gazu i kulturalnie przepuścić. Zaznaczam że wyprzedzanie prawym pasem w takich sytuacjach jest zachowaniem nieodpowiednim. Bądźmy cierpliwi i dążmy do jak największej płynności ruchu, odrzućmy myślenie typu "BO JA MAM PIERWSZEŃSTWO, to niech tamten czeka jak chciał się CWANIACKO wbić przede mnie". Przy dużym natężeniu ruchu doprowadzając do zatrzymania samochodu z włączającego się pasa na kilka sekund zatrzymujemy wszystkie jadące za nim. W efekcie ktoś z jadących za nami naszym pasem prędzej czy później zlituje się nad czekającym i wpuści go ZATRZYMUJĄC się a tym samym zatrzymując auta jadące za nim, wtedy dwa pasy stoją i mamy korek. Wg mnie pierwszeństwo powinien mieć ten kto jest bardziej "z przodu". Widząc że jesteśmy z kimś na równi powinniśmy przycisnąć gaz gdy jedziemy lewym pasem a puścić gaz gdy jedziemy prawym pasem. Żeby utrzymać płynność ruchu oczywiście należy zachowywać odpowiedni odstęp od poprzedzających pojazdów. Jedna pozycja w tą czy w tą na następnych światłach nas nie zbawi.

  34. Avatar

    Najlepiej cały czas lewym śmigać
    A tak poważnie to zamek błyskawiczny wszystko zalatwi, dalej używając kierunkowskazu

  35. Avatar

    Kolejny IMBECYL z mini sterstwa bierze wynagrodzenie "ZA CO" pytam

  36. Avatar

    Takie absurdy tylko w polszy. Same geniusze ustalają organizację ruchu a później kierowca dowiaduję się o co chodzi jak policja mu tłumaczy po jego stłuczce a on i tak dalej nie rozumie co za geniusz to wymyślił.

  37. Avatar

    8:54 Panie Marku z całym szacunkiem ale jeśli się czegoś nie potrafi to albo trzeba się nauczyć albo zrezygnować z jazdy. Zostając na "pasie" który jest jednocześnie torowiskiem łamie Pan zasadę trzymania się prawej krawędzi jezdni. Jezdni nie pasa! Dodatkowo zostając na torowisku w jaki sposób ustąpi Pan pojazdowi szynowemu? To co Pan usiłuje w tym odcinku wszystkim wmówić to absurd

    • Avatar

      8:47 "a zostając na torowisku np. z zamiarem zaparkowania, czy skrętu w lewo w Retoryka". Taki tam szczegół.

    • Avatar

      @SonicHomicide Po czym tego nie robi. Taki tam szczegół. Dodatkowo to dalej nie zwalnia z ustąpienia pojazdom szynowym. No i wcześniej tez mówił że nie potrafi… Gdzie mając wolną prawą stronę nie ma prawa jechać torowiskiem. To na nim jako na osobie która próbuje się przecisnąć lewą stroną należy obowiązek upewnienia się że ma możliwość dalszej jazdy obok innego samochodu i kropka. Może głupie ale tak działa, a wystarczyłaby puszka farby i po sprawie.

    • Avatar

      8:55 "Tam rowerzysta, widzę w lusterku, ja mu jednak pokażę że ZMIENIAM pas" – taki tam kolejny szczegół 🙂 Czyli jednak to robi. Że trochę późno (znaczy, całe 7 sekund)? No właśnie w sumie nie wiemy, co się działo na tym prawym pasie, ale wiemy że m. in. był tam jakiś rowerzysta. Generalnie to sobie możemy tak debatować. Co do ustępowania pojazdom szynowym – w przypadku właśnie skrętu w lewo nie masz takiego obowiązku. Jak inaczej skręcisz? Z prawego pasa w lewo? Wbrew przepisom. Bo tam są dwa pasy ruchu. Że bez puszki farby. Tak, niestety mamy takie przepisy, że tak może być. Natomiast zgadzam się, puszka farby i parę malnięć po jezdni załatwiłoby sprawę – też jestem za wyraźnym zaznaczaniem pasów ruchu na ile to możliwe. No tam tak niestety nie ma, ale to nie zmienia faktu, że są tam dwa pasy.
      A to co mówił że "nie potrafi", to nie chodzi o zwolnienie czy niezwolnienie lewego pasa, tylko o to, że zostając na lewym pasie (którym już jedzie) ma włączyć lewy kierunkowskaz. Z czym się zgadzam, też bym nie włączał.

    • Avatar

      @SonicHomicide a masz rację było, przez ten montaż myślałem że to do kolejnego przejazdu. Odnośnie reszty no cóż, za każdym razem będzie wina tego z lewej praktycznie i sam w życiu sobie nie pozwolę jechać lewym czy próbować kogoś wyprzedzić w ten sposób bo wystarczy że jeden samochód będzie wystawał bardziej i ziomek odbije kierownicą przez co i tak będzie moja wina… A to czy na takim rozgałęzieniu używać kierunku czy nie… No ja bym nie użył. Ten w prawo może być dla innych tak samo mylący. Odnośnie skrętu w lewo to fakt że ma dojechać do lewej krawędzi i skręcić i jak stoi z takim zamiarem to chyba faktycznie tramwaj może olać. Ale jeśli skręt jest za 50m powinien zjechać na prawo, puścić tramwaj i zjechać na lewo dopiero. I większość takich po Krakowie widzę że tak jeżdżą tylko Pan Marek na siłę robi tam 2 pasy 😉 dzięki za kulturalną wymianę postów 😉

  38. Avatar

    To świadczy o tym, że źle budowane są drogi. Przecież jeśli te drogi byłyby węższe, tak by był tylko jeden pas ruchu, albo oznaczone, to nie było by problemu. Wtedy nie byłoby zastanawiania się nad interpretacją. Należy pamiętać, że szkół jest wiele, interpretacji wiele, a uczestnicy ruchu spotykają się. Wtedy już nie ma czasu na analizowanie kto ma rację, potem dochodzi do zdarzenia. Niestety jest to nagminne, że drogi są źle projektowane. Czym prościej i czytelniej, tym łatwiej i bezpieczniej.
    Tu program o jeżdżeniu samochodem. Przydałyby się podobne analizy dla przemieszczających się rowerem. Warto wziąć na warsztat trudne skrzyżowania i pokazać jak bezpiecznie przejeżdżać zwłaszcza jeśli tylko wzdłuż jednej jezdni jest DDR.

  39. Avatar

    Zasada jest bardzo prosta, jedziesz lewym pasem to w takich sytuacjach masz obowiązek przepuścić tych z prawego bo to twój pas się kończy. Tak mamy zapisane w PoRD! Co w tym trudnego? Dworakowi powinni zabrać prawo jazdy skoro nie rozumie takich elementarnych zasad.A co jak jezdnia zwęża się z troche z prawej i troche z lewej? Mamy wysiadać z linijką mierzyć? A co jak ciężarówka jest jednak po lewej a ja na prawej? SKąd mam wiedzieć, że droga się zwęża a nie jedynie zmienia kierunek? A co jak, a co jak? NIE SŁUCHAJCIE TEGO CZŁOWIEKA – spowodujecie wypadek i będzie z Waszej winy! PoRD jest w tej kwestii jasne!

    • Avatar

      Zaprzeczasz elementarnej logice, Pan Dworak proponuje bardziej uniwersalne rozwiązanie i moim zdaniem ma rację, to jest jego interpretacja, żeby ci co myśleli dotąd inaczej, wzięli to pod uwagę, to jest propozycja a nie nakaz czy stwierdzenie żeby się do tego stosować, emocje ci wyprały mózg i pieprzysz trzy po trzy, nie ma wyjścia bo trzeba się stosować do opinii ministerstwa i to jest w programie jasno powiedziane więc nie pisz że Pan Dworak wprowadza kierowców w błąd, mam nadzieję że te głupoty szybko znikną tak jak wprowadzenie że ślimak jest rybą

    • Avatar

      Przytocz proszę art. PoRD, który potwierdza Twoją tezę.

    • Avatar

      Dalej pozostaje problem, że ten kierowca na prawym pasie musiałby wyprzedzić tego na lewym, tu problemem jest to, że przepisy się wzajemnie wykluczają.

  40. Avatar

    Kompletna bzdura w tym filmie i pełno niezgodności.
    1. Wszystkie sytuację przedstawione na torowisku
    2. Tramwaj ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu
    3. Nie ma pasów to nie włączamy kierunków
    4. Lewy pas zanika, w Warszawie zawsze tak jest, że pasy ustala się od prawej strony
    5. Interpretacja jest jasna i klarowna
    Proszę nie wprowadzać kierowców w błąd. Bardzo bym chciał aby jakiś policjant z drogówki się wypowiedział.

    • Avatar

      2. Na każdym skrzyżowaniu tramwaj ma pierwszeństwo?
      3. Jeśli jezdnia ma możliwe 3 pasy ale nie są wyznaczone to mogę jeździć od prawej do lewej bez kierunkowskazu?
      4. Gdzie dokładnie tak jest w W-aw?
      5. Jeśli coś jest jasne i klarowne to nigdy nie budzi watpliwości.

    • Avatar
      Typowy Kowalski

      "pas ruchu oznaczony lub nieoznaczony" … a z tą Warszawą nie błysnąłeś.. tam faktycznie jest na drodze dziki zachód… "w Warszawie zawsze jest tak… " hahah to już standard, że Warszawa ma "swoje" przepisy i tam faktycznie kierunkowskazów mało kto używa…

    • Avatar

      Radzę poczytać o niewyznaczonych pasach ruchu i jak się na nich zachowywać, żeby nie pisać takich komentarzy w przyszłości.

  41. Avatar

    Kompletne brednie! Skoro nie ma konkretnego oznakowania poziomego, to tak jakby był tylko jeden (szeroki) pas. Skoro ten jeden pas się zwęża, to jakim prawem auto jadące przy lewej krawędzi pasa, ma pierszeństwo przed autem jadącym przy prawej krawędzi…?

  42. Avatar

    PoRD art. 2. pkt. 7 "pas ruchu – każdy z PODŁUŻNYCH pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego

    rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony znakami
    drogowymi"; dalej, PoRD art. 16 pkt. 4 "Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa."; a na deser czym jest jezdnia: PoRD art. 2 pkt 6 "jezdnia – część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów; określenie to nie dotyczy

    torowisk wydzielonych z jezdni".
    Innymi słowy, jeśli mój pas przy zwężeniu miałby przypominać linię łamaną, to oznacza, że NIE ma kontynuacji i basta. Pas ma być podłużny, a nie wić się po zakamarkach drogi. Krawężnik nie jest wyznacznikiem jezdni, bo w takim układzie należałoby rozjeżdżać wszystkich rowerzystów poruszających się na przykład kontrapasem, albo co i rusz rozbijać samochody zaparkowane na pasie postojowym, bo wszak mam się trzymać prawej krawędzi razem z krawężnikiem. I na koniec, fakt istnienia torów w jezdni w wielu wywołuje niepotrzebną panikę. Jeśli pojawi się tramwaj, to rozsądniej jest mu ustąpić. A jeśli nadal są tacy pewniacy, co mówią "mój prawy pas ma kontynuację", mimo że ewidentnie nie jej brak, to niech zajedzie te czterdzieści ton żelastwa (ot przysłowiowy 105N) i popatrzy motorniczemu w oczy. Wtedy się dowie, że na spisaniu oświadczenia i wizyty nadzoru (by dać reprymendę motorowemu) ruchu się nie skończy, lecz policją i mandatem. Chyba że ów właściciel samochodu pojmie swój błąd…
    Redakcjo droga, chwała Wam za cierpliwość do ludu.

    • Avatar

      Dobrze, że tak to przedstawiłeś. Niestety problem jest taki, że wszyscy (policja, gazeta motoryzacyjna, ministerstwo) uważają inaczej. W przypadku zdarzenia drogowego z pewnością kierowca nie ugra nic. I to chyba smuci najbardziej – przepisy swoje, ale interpretacje sprawią, że ich obecność nic nie zmieni. Był już przypadek właśnie tego rodzaju stłuczki, która skończyła się wskazaniem winy kierującego lewym pasem, było odwołanie i sąd podtrzymał decyzję policji. Tak długo jak nie będzie odgórnie poprawnego myślenia, tak długo trzeba zachować najwyższą czujność i dla dobra wszystkich trzymać dystans od innego pojazdu, przepuszczać, mimo iż nie mamy takiego obowiązku.

    • Avatar

      Dobra. Sam sobie odpowiedziałeś.
      1. Przepis 1: "pas ruchu – każdy z PODŁUŻNYCH pasów jezdni […]".
      2. Definicja słowa PODŁUŻNY: długi i wąski, ciągnący się WZDŁUŻ CZEGOŚ (źródło: PWN).
      3. Przepis 2: "Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni".
      Konkluzja: "pas ruchu – każdy z PODŁUŻNYCH pasów jezdni WZDŁUŻ PRAWEJ KRAWĘDZI JEZDNI".

      I odnośnie torowiska. Nigdzie nie jest napisane, że torowisko tramwajowe i pas jezdni musi się koniecznie pokrywać. Jeżeli torowisko i jezdnia jedzie w tym samym kierunku i nagle się przecinają (tak jak w tym przypadku) wtedy tramwaj ma pierwszeństwo.

  43. Avatar

    Świetny program. Pierwszy raz widziałem na YT. Powinni puszczać na TVP 1, a same wykroczenia kilka razy dziennie w czasie reklam.

  44. Avatar

    ludzie zacznijcie czytac kodeks a nie opieracie się na wiedzy w wersji tv
    przepisy przepisami potem najwazniejsza praktyka

    • Avatar

      Wyluzuj, nie wiem w czym masz problem, no chyba że nie masz bladego pojęcia o prawie w ruchu drogowym, dobrze jest poznać odmienne zdanie fachowca z, którym oczywiście się zgadzam, jego podejście jest w pełni uzasadnienie, lepsze, uniwersalne, no chyba że masz srakę i się boisz, po prostu nie oglądaj, a jak unia wprowadziła że ślimak jest rybą, też będziesz ślepo szedł za tą bzdurą ???

  45. Avatar

    jaki lewy / prawy pas !?!?!? to jest 1 (jeden) PAS !!

  46. Avatar
    Roman Klisiewicz

    jest wiele takich przepisow, ze specjalisci swoje a "ministerstwo" swoje. Niestety takie mamy przepisy jakze i samo prawo, ktore mozemy sobie interpretować po swojemu… Gdyby przepisy/prwao bylo jasne i klarowne to prawnicy i adwokaci nie mieliby co robic ^^

  47. Avatar

    Miałem chwilę wcześniej wątpliwości, (1:45) ale Pan Dworak w tym programie jest w dobrej formie 🙂

  48. Avatar

    I takie gazety ludzie czytają i wierzą . Na szczęście jeszcze została logika myślenia .

    • Avatar

      Prawo nie powinno być zależne od "logiki". Bardzo dobrze, że jest "gazeta". Takie problemy istnieją na drodze a gazeta wykazała tylko, że są. Pan Dworak natomiast wykazał, że może być różna interpretacja oraz, że są różne "szkoły".

  49. Avatar

    Szanowny panie znów się czepię pana interpretacji . Ministerstwo interpretuje to właściwie ponieważ : Jezdnia na której mogą się poruszać dwa pojazdy ( jak tu na zdjęciu ) Nie ma tu zastosowanie zasad ogólnych warunków o jezdni z wyznaczonymi pasami w tym samym lecz są to umownie dwa pasy ruchu W przypadku , zostało to zinterpretowane przez ministerstwo jest właściwe . Pamiętajmy o podstawach i zasadach co obligatoryjnie obowiązuje kierowców i do czego mają sie stosować , poruszając się po drogach . Przypomnę Policjant , sygnalizacja świetlna, znaki pionowe i znaki poziome W przepisach nic niema o " niby niewidocznych pasach Błędem jest ministerstwa jest to że dopuścili do takich sytuacji że są własnie takie drogi gdzie niema wyznaczonych pasów Jak długo będą takie szerokie jezdnie tak długo będą niedomówienia A sprawa jest jasna i czytelna W tej sytuacji samochód poruszający się przy osi jezdni powinien ustąpić pierwszeństwa pojazdowi z prawej gdyż on korzysta niejako "grzecznościowo " ( brak linii oddzielające pasy ruchu ) Na filmiku włącza pan kierunkowskaz by zbliża się do osi , po co ? niema tam linii wyznaczonych , jest pan wciąż na tym samym pasie Rozumie pana poglądy choć czasem według mnie sa nadinterpretacją ( przykład ) włączanie kierunkowskazu przy zjeździe z trasy szybkiego ruchu lub autostrady . Gdzie pan tłumaczy by ponownie włączyć kierunkowskaz , będąc już na zjeździe . Według mnie jest to zupełnie zbędne gdyż pojazd który juz zjechał z głównej drogi na włączonym kierunkowskazie i będący już na zjeździe ( jednokierunkowym ) nie ostrzega i nic nie wnosi do bezpieczeństwa innych uczestników . O ile to dobrze pamiętam tamten odcinek .
    pozdrawiam

    • Avatar

      Jedno zastrzeżenie. To, że "jezdnie są takie szerokie". Jezdnie muszą być na tyle szerokie by przepuściły potok pojazdów. Pozostaje tylko kwestia odpowiedniej organizacji ruchu oraz jasnych przepisów. Bez pola na interpretacje.

  50. Avatar

    Jak to wyrażnie powiedzieli moi przedmowcy….. TAM NIE MA WYZNACZONYCH dwóch pasów ruchu, a to oznacza ze pojazd oznaczny na zdjeciu jak nr 2..ma obowiazek jechać i przy prawej krawedzi jezdni i kontynuować jazde za pojazdem nr 1. Pan Sekretarz Rady Bezp. Ruch widac nie ma pojecia o zasadach ruchu w takim przypadkui do tego wprowadza innych w bład !!

    • Avatar

      To, że "TAM NIE MA WYZNACZONYCH" nie oznacza, że nie ma. Z definicji wynika, że pas może być "nie wyznaczony". A skoro jest pas ruchu to chyba można po nim jechać?

  51. Avatar

    Debata, rozważania, aż trzeba było program zrobić. A wystarczyło trochę farby…

  52. Avatar

    Najważniejsze jest właśnie stwierdzenie: " kto, z jakiej szkoły wyszedł". Ponieważ w sądzie rżnie może się skończyć sprawa. Wygra bogatszy w zasoby finansowe. Tylko czy prawo tak powinno wyglądać? Tu wyraźnie widać, że prawnicy ustalają zasady "pod siebie". Gdyby wszystko było jasne to by nie zarobili.

  53. Avatar
    mortimer madheim

    Szanowny Panie czas się przyznać do błędu ,a nie forsować błędna i szkodliwe dla kierowcy rozwiązanie. Ten rysunek jest poprawny z gazety, gdyby z prawej strony były strzałki to wtedy taki pas by się kończył.I dopóki przepis się nie zmieni trzeba się do niego stosować.
    Wypłaci Pan odszkodowania tym co przegrają w sądzie stosując Pańską interpretację? No właśnie.
    Proszę więc zadbać o zmianę prawa.

  54. Avatar
    Na Drogach Bielska

    Nie od dziś wiadomo że w ministerstwach pracują pociotki bez wykształcenia i piszą co chcą

  55. Avatar

    W takich sytuacjach najlepiej namalować strzałki informujące o zwężeniu odcinka jezdni i problem rozwiązany.

  56. Avatar
    Bartosz Welsberg

    Jaka kontynuacja? Dlaczego prawy się kończy? Dlaczego nie lewy? Jakim swoim torem? Co za głupoty pan opowiada? Pasy są 2 pasy ruchu jeśli pozwalają na kontynuację jazdy 2 pojazdów obok siebie. Jeśli na prawym jedzie ciężarówka, to tam nie ma możliwości jazdy 2 pojazdów obok siebie i dla ciężarówki jest to 1 pas, dlatego trzymajmy się zasady, że krawężnik wyznacza ulicę. I to osoba która wyprzedza ma obowiązek wykonać ten manewr bezpiecznie. W gazecie wyraźnie widać na zdjęciu 1 samochód z przodu, drugi z tyłu – klasyczny suwak. Czego pan ekspert nie rozumie?
    Zawęża się jezdnia i musi Pan zająć miejsce przed albo za pojazdem jadącym obok Pana. Jeśli płynniej i bezpieczniej będzie z przodu jedzie pan do przodu, jeśli nie to wjeżdża Pan za samochód, który jedzie obok Pana. I najważniejsze: BEZPIECZEŃSTWO. Jeśli manewr jest niebezpieczny dla zdrowia i majątku to go zaniechaj – czyli jeśli miałeś kolizję to czy zrobiłeś coś by jej uniknąć. Np. zwolniłeś, zrobiłeś miejsce, widząc, że nie da się uniknąć kolizji od razu zacząłeś hamować.

  57. Avatar
    Bartosz Welsberg

    Jeśli nie ma wyznaczonych pasów ruchu to o ich ilości świadczy ilość mieszczących się obok siebie samochodów. To jest kwestia indywidualna zależna od szerokości naszego pojazdu, szerokości pojazdu który miałby się obok nas zmieścić oraz bezpiecznego odstępu między nimi. Dlatego w takiej sytuacji z lewej nie jeździmy permanentnie, tylko wyprzedzamy i dalej jedziemy pomiędzy zębami suwaka. Jak nadejdzie zwężenie to po prostu 2 pasy zsuną się w jeden. Po kłopocie… proste? Proste. I unikamy kolizji.

    Pamiętajmy, że w razie kolizji druga osoba może powiedzieć, że dla niej to był 1 pas od 100m i to my wymusiliśmy pierwszeństwo. I najważniejsze to: BEZPIECZEŃSTWO!

  58. Avatar

    "Skąd się mam dowiedzieć że ten pas przestał istnieć" a no ze znaków drogowych wcześniejszych i zachowania szczególnej ostrożności. Głupotą jest włączanie kierunkowskazu jadąc prosto? Jakoś dla egzaminatorów nie jest to głópotą gdy mają oblać egzaminowaną osobe która nie włączy kierunkowskazu zjeżdżając z ronda. Pozatym takie włączenie kierunkowskazu nie sygnalizuje zmiany kierunku jazdy tylko zmianę pasa ruchu.

    • Avatar

      Dodam jeszcze. Jak to możliwe że lewy pas ma kontynuacje co się stało z prawym gdzie się podział? I który z tych dwóch lewych pasów słóży do jazdy w przeciwnym kierunku? A może pojechał pod prąd skoro tam prawego pasa nie ma bo się przecież skończył a dalej drogowcy kładli lewy najwyraziniej mósieli termin gonić więc kładli co mieli?

    • Avatar

      W tej sytuacji obowiązywał by znak f-16 gdyby tam były znaki poziome narysowane

  59. Avatar

    To jest jakiś masakrycznie głupi problem. Najmocniejszy argument to to, że z prawej nie można wyprzedzać, kiedy nie ma linii żadnych rozdzielających pasy ruchu w jednym kierunku. Druga rzecz to obowiązkowa jazda na suwak – też trochę niejasna – ale może ona wskazywać konieczność wpuszczenia tego auta z prawego pasa. Niestety w przepisach drogowych robi się jak w polityce, kiedy ludzie o nikłych kompetencjach zabierają się za interpretację przepisów – jeden wielki bałagan i kiedyś to musi jeb***ć. A ja jeżdżąc obserwuję coraz częściej manierę (może wynikającą właśnie z błędnej interpretacji jazdy na suwak) włączania kierunkowskazu i roszczenia sobie z tego powodu pierwszeństwa przy zmianie pasa przy namalowanych przerywanych bez żadnych kończących się pasów… masakra. Pozdrawiam wszystkich i w takich przypadkach lepiej po prostu ustąpić nie ważne, którym pasem się jedzie. Lepiej wyjąć kij z dupy i ustąpić temu, co się za bardzo spieszy, bo on i tak sobie problemów narobi i sam się zaora… 🙂

    • Avatar
      Jarek Andrzejewski

      Suwak obowiązuje w przypadku "znacznego zmniejszenia prędkości na jezdni", a jazda obok z tą samą prędkością nie jest wyprzedzaniem – więc te argumenty mogą nie mieć znaczenia w przypadku kolizji.

    • Avatar

      @Jarek Andrzejewski no i wlasnie: co to znaczy "znaczne" i od ilu km/h się zaczyna? A czy pas prawy nie kończył się wraz ze skrętem w prawo i temu celowi nie był podporządkowany?

    • Avatar

      @Jarek Andrzejewski A co do kolizji w takim przypadku nie ma przesłanki w prawie mówiącej że kończy się lewy pas.

  60. Avatar

    polskie prawo – paranoja

  61. Avatar

    wy tak na serio?

  62. Avatar
    Jarek Andrzejewski

    2:47 zmiana pasa jest za wcześnie. Gdyby wtedy doszło do kolizji to IMHO sprawcą byłby ten z prawej (bo w tym miejscu są jeszcze dwa pasy i bez wątpienia dochodzi do zmiany z prawego na lewy)). Chwilę później (2:58) pojawia się zresztą w filmie czerwony pas, który to potwierdza.
    Zgodnie z interpretacją "Motoru" i Ministerstwa taką organizację ruchu można by uznać za podobną do hipotetycznej sytuacji, że linia oddzielająca pasy jest wymalowana przy lewej krawędzi czerwonego pasa pokazanego w filmie.

    Nie wiem, czy ma to znaczenie, ale w 2:38 jest znak uzupełniający określający przebieg pasa ruchu. Jasno pokazuje on, że prawy pas biegnie wzdłuż krawędzi (zwężającej się) jezdni.

  63. Avatar
    Mike The Ripper

    Haha, widzę sagi absurdów ciąg dalszy.
    Choć nie zawsze popieram p. Dworaka, to w tym przypadku w pełni idę z nim.
    Poraża i przeraża jednocześnie fakt, iż tak skrajnie absurdalne, wręcz durne interpretacje wydają władze, które to prawo stanowią. O czym to świadczy!? Litości!
    Polska jest chyba jedynym krajem, w którym tak naprawdę mamy aż 3 różne wizje sytuacji, gdy zanika pas ruchu.
    I. Mamy kończący się pas ruchu i pas drugi, OZNACZONE. W tym przypadku nie ma ŻADNYCH wątpliwości, gdyż jest to uregulowane prawnie – zmieniający pas ruchu ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa kierującemu, na pas którego chce wjechać. No to mamy wszystko jasne.
    II. Mamy "suwak" – tu jest zmiana pierwszeństwa, ale jest to także UREGULOWANE prawnie, choć sama jakość regulacji też czasami budzi wątpliwości interpretacyjne.
    III. No i wisienka na torcie, kończące się NIEWYZNACZONE pasy ruchu.
    No to mamy hit, otóż jakiś nie do końca w pełni władz umysłowych urzędnik/sędzia/policjant (niepotrzebne skreślić) ubzdurał sobie, że prawy pas ma… zawsze kontynuację. Z czego to wywnioskował? Tego nie wie nikt. Nie przeszkadza to jednak ww. grupom bezkrytycznie przyjmować taką linię interpretacyjną, choć pewnie nikt nie zadał sobie nawet trudu, czy z logicznego punktu widzenia, taka wykładnia ma sens (czy w ogóle wychodzi od stosownych przepisów!). Żeby było ciekawiej, przy niewyznaczonych pasach ruchu jest zakaz wyprzedzania, a ktoś tak zrobi i mi się wryje. Kto jest winny? Ja, mimo iż drugi kierowca złamał przepis?
    Dlaczego nie zrobimy takiego manewru, że gdy kończy się prawy OZNACZONY pas ruchu, to zrobić należy jego kontynuację? Idźmy na całość, skoro niewyznaczony pas prawy ma zawsze kontynuację, to dlaczego nie zrobić tak przy wyznaczonych? Idźmy na całość 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *