Hyundai Santa Fe/Grand Santa Fe TEST PL Pertyn ględzi

Kanał YouTube „Pertyn Ględzi” opublikował nowy filmik.
Serdecznie zapraszamy do oglądania i subskrybowania kanału.

Źródło do kanału: https://www.youtube.com/channel/UCbICoaifEiEEzZQXcVW_mKg

O Mateusz Stepien

Mateusz Stepien
Właściciel firmy Magic-IT, wielki fan motoryzacji, który nie boi się dzielić swoją wiedzą.

Sprawdź również

Nissan Qashqai Mk3 prezentacja PL Pertyn Ględzi – [Video]

Kanał YouTube „Pertyn Ględzi” opublikował nowy filmik. Serdecznie zapraszamy do oglądania i subskrybowania kanału.

8 komentarzy

  1. Avatar
    Krzysztof Markusik

    Czy to jest reklama Skody, chy test Santa Fe? Podobną reklamę słyszałem podczas testu Forda Edge'a, a to już jest brak obiektywizmu i reklama Skody jak w Auto Świecie. Proszę dodać, że Skoda mocno mija się z prawdą w kwestii wielkości bagażnika, silniki TDI spalają olej w nieprzyzwoitych ilościach i trzeszczenie plastków po przejechaniu kilkudziesięciu tysięcy kilometrów staje się nieznośna. Pozdrawiam

    • Avatar
      Pertyn Ględzi

      Bardzo chętnie dodam, jak tylko cokolwiek z tych rzeczy okaże się faktem. Uwielbiam komentarze domorosłych specjalistów, którzy słuchają opowieści z mchu i paproci od jeszcze większych specjalistów – opowieści opartych w całości na doświadczeniach geniuszy handlowych kupujących zajeżdżone w trupa samochody z Niemiec, poskładane z kilku, z licznikami kręconymi o kilkaset tysięcy km. Ja pokonuję samochodami Grupy VW po kilkadziesiąt tysięcy kilometrów rocznie, podobnie moi koledzy, więc musielibyśmy się naciąć na pewnym etapie na takie rzeczy, jak pożeranie oleju. W mojej rodzinie są trzy takie auta (tyle że od nowości, co jednak ma znaczenie) – i nigdy nie miałem z nimi najmniejszych problemów typu, o którym Pan wspomina. Owszem, w jednym z testowanych Audi zgasły wszystkie wyświetlacze w czasie jazdy, ale jak się okazało, wyresetowanie było nawet łatwiejsze niż resetowanie smartfonu. Natomiast nigdy – nigdy! – żadne z aut z silnikiem TDI czy TSI nie zażyczyło sobie więcej niż pół litra oleju od przeglądu do przeglądu (25-30 tys. km). W tym jedna Skoda TDI przefrunęła w rodzinie ponad 130 000 km, więc nie był to krótki test… Warto czasem pomyśleć, co się powtarza – szczególnie biorąc pod uwagę, ile mimo tych wszystkich hejterskich opowieści sprzedaje się takich aut nowych w Polsce i ile sprowadza się wciąż używanych. Logiczne rozumowanie szybko powinno Pana sprowadzić na ziemię.A teraz w kwestii formalnej – czy to reklama Skody: widzi Pan, robienie testów polega także na porównywaniu aut do ich konkurentów, więc to oczywiste, że porównuję. Tylko i aż tyle

    • Avatar
      Krzysztof Markusik

      @Pertyn Ględzi Nie będę wchodził z Panem w długie dysputy ale jeżdżę trzecią Octavią z 3-letnią przerwą na Golfa, wszystkimi tymi samochodami zrobiłem po 200 tys km w ciągu 3 lat i wszystkie były to TDI od 1,6 do 2,0 i wszystkie samochody wymagały dolewek oleju między przeglądami. Polecam porozmawiać z operatorami firm leasingowych, którzy umawiają samochody na serwis.Pozdrawiam

    • Avatar
      Pertyn Ględzi

      @Krzysztof Markusik Ależ jestem z tym na bieżąco – moja żona jeździ służbowymi autami w sporym korpo, znam wielu ludzi z jej biura oraz ich logistyka. I nie, nikt nie potwierdza takich rzeczy

  2. Avatar
    Krzysztof Markusik

    Czy to jest reklama Skody, chy test Santa Fe? Podobną reklamę słyszałem podczas testu Forda Edge'a, a to już jest brak obiektywizmu i reklama Skody jak w Auto Świecie. Proszę dodać, że Skoda mocno mija się z prawdą w kwestii wielkości bagażnika, silniki TDI spalają olej w nieprzyzwoitych ilościach i trzeszczenie plastków po przejechaniu kilkudziesięciu tysięcy kilometrów staje się nieznośna. Pozdrawiam

    • Avatar
      Pertyn Ględzi

      Bardzo chętnie dodam, jak tylko cokolwiek z tych rzeczy okaże się faktem. Uwielbiam komentarze domorosłych specjalistów, którzy słuchają opowieści z mchu i paproci od jeszcze większych specjalistów – opowieści opartych w całości na doświadczeniach geniuszy handlowych kupujących zajeżdżone w trupa samochody z Niemiec, poskładane z kilku, z licznikami kręconymi o kilkaset tysięcy km. Ja pokonuję samochodami Grupy VW po kilkadziesiąt tysięcy kilometrów rocznie, podobnie moi koledzy, więc musielibyśmy się naciąć na pewnym etapie na takie rzeczy, jak pożeranie oleju. W mojej rodzinie są trzy takie auta (tyle że od nowości, co jednak ma znaczenie) – i nigdy nie miałem z nimi najmniejszych problemów typu, o którym Pan wspomina. Owszem, w jednym z testowanych Audi zgasły wszystkie wyświetlacze w czasie jazdy, ale jak się okazało, wyresetowanie było nawet łatwiejsze niż resetowanie smartfonu. Natomiast nigdy – nigdy! – żadne z aut z silnikiem TDI czy TSI nie zażyczyło sobie więcej niż pół litra oleju od przeglądu do przeglądu (25-30 tys. km). W tym jedna Skoda TDI przefrunęła w rodzinie ponad 130 000 km, więc nie był to krótki test…
      Warto czasem pomyśleć, co się powtarza – szczególnie biorąc pod uwagę, ile mimo tych wszystkich hejterskich opowieści sprzedaje się takich aut nowych w Polsce i ile sprowadza się wciąż używanych. Logiczne rozumowanie szybko powinno Pana sprowadzić na ziemię.
      A teraz w kwestii formalnej – czy to reklama Skody: widzi Pan, robienie testów polega także na porównywaniu aut do ich konkurentów, więc to oczywiste, że porównuję. Tylko i aż tyle

    • Avatar
      Krzysztof Markusik

      @Pertyn Ględzi Nie będę wchodził z Panem w długie dysputy ale jeżdżę trzecią Octavią z 3-letnią przerwą na Golfa, wszystkimi tymi samochodami zrobiłem po 200 tys km w ciągu 3 lat i wszystkie były to TDI od 1,6 do 2,0 i wszystkie samochody wymagały dolewek oleju między przeglądami. Polecam porozmawiać z operatorami firm leasingowych, którzy umawiają samochody na serwis.
      Pozdrawiam

    • Avatar
      Pertyn Ględzi

      @Krzysztof Markusik Ależ jestem z tym na bieżąco – moja żona jeździ służbowymi autami w sporym korpo, znam wielu ludzi z jej biura oraz ich logistyka. I nie, nikt nie potwierdza takich rzeczy